Idealne na wizytę gości, którzy przyszli na wspólne oglądanie filmu. Chociaż tak naprawdę to chyba nie "na film", a stosując analogię z młodzieńczych randek "do kina". Czyli raczej wspólne komentowanie i wyśmiewanie tych najgłupszych i najstraszniejszych fragmentów horroru. Ja ich nie lubię, ale w dobrym towarzystwie (nie tylko pieczarek!) nawet horror okazuje się banalnym filmikiem. A pieczarki? na dwa sposoby - ich nigdy u nas za mało!
Pieczarki zapiekane z serem
pieczarki
tymianek
sól
starty ser (zgodnie z upodobaniami)
Pieczarki kroimy na plasterki i układamy w naczyniu żaroodpornym, posypujemy solą i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180`. Gdy zaczną się pocić posypujemy je tymiankiem (nie żałujmy go) i serem. U nas mieszanka żółtego i pleśniowego śmierdzielka.
Przepis pochodzi z książki J. Olivera "Włoska wyprawa Jamiego"
Pieczarki z chili i czosnkiem
1/2 szklanki oliwy
6 ząbków czosnku
szczypta chili (ilość wedle uznania)
małe pieczarki
łyżka soku z cytryny
pieprz
natka pietruszki
Oliwę mieszamy z sokiem z cytryny, pieprzem, czosnkiem i chili, a następnie rozgrzewamy na głębokiej patelni. Wrzucamy pieczarki i pozostawiamy pod przykryciem około 10 min, mieszając, by dobrze zmiękły ze wszystkich stron. Pod koniec smażenia dodajemy garść posiekanej natki pietruszki, dobrze mieszamy i pozwalamy zredukować się sosowi.
Przepis pochodzi z książki Podróże Kulinarne. Kuchnia Hiszpańska.
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz