Na leniwy weekend, do kubka gorącej aromatycznej kawy, albo na niespodziewaną wizytę gości. Ciasto francuskie nie zajmuje wiele miejsca w zamrażarce, a może uratować życie na wiele kulinarnych sposobów!
U nas gościły na Andrzejkowym stole- w wersji bardziej i mniej wypieczonej, zarówno z cynamonem jak i z przyprawą do grzańca.
opakowanie ciasta francuskiego
1-2 jabłka
rozmącone jajko (rozkłócone, roztrzepane, rozmieszane, rozbełtane?)
cynamon (ew. przyprawa do grzańca)
cukier
Ciasto francuskie dzielimy na kwadraty o boku ok 8-10 cm. Na środku powinna z łatwością zmieścić się cząstka jabłka. Mi z jednego arkusza wychodzi ok. 15 ciastek. Na każdym kwadracie układamy pokrojone na plasterki jabłka. Jeśli ułożymy mniej jabłka, ciastko wokoło bardziej wyrośnie, ja wole przygnieść je owocami. Następnie delikatnie smarujemy jajkiem (chociaż w przypadku kryzysowego braku jajka, można je pominąć), posypujemy cynamonem oraz cukrem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i czekamy aż ciastka wyrosną i się zarumienią.
Smacznego!

omnomnom! jedne z moich ulubionych Twoich wypieków! jadłabym aż uszy by się trzęsły! <3
OdpowiedzUsuń