Wielka szkoda, że w sklepach nie można kupić dużej cukinii. Latem najlepsza jest taka wielka, przerośnięta, z własnego ogródka. Wtedy jedna cukinia wystarczy dla 4 osób. Cukinia ze sklepu, mała i bardziej urocza, będzie dobra dla jednej osoby. Kiedyś w domu dodawaliśmy do niej tajemniczej przyprawy z Bułgarii - kupionej u babci na targu, nigdy nie wyjaśniło się co to tak naprawdę była za mieszanka. Do mięsa mielonego, zwłaszcza do tej cukinii pasowała wyśmienicie! Już od dawna przyprawy nie ma, ale bez niej jest równie smacznie.
2 cukinie (dla 2 osób)
250 g. mięsa mielonego
woreczek ryżu
papryka słodka 1 łyżeczka
2 ząbki czosnku
tymianek
rozmaryn
sól
ser żółty
Cukinię myjemy i kroimy na pół wzdłuż. Łyżką wydrążamy miękkie środki, tworząc zgrabne łódeczki.
Na patelni smażymy mięso, dorzucamy paprykę, sól i czosnek. Mieszamy z ugotowanym ryżem, doprawiamy tymiankiem i rozmarynem. Cukinie faszerujemy "z górką" gotową mieszanką. Im więcej, tym smaczniej! Pieczemy w temp. 180` około 40 min. - cukinia musi być mięciutka. Następnie posypujemy startym serem i pieczemy jeszcze parę minut do roztopienia sera.
Idealnie komponuje się keczupem, albo zielonym sosem (z tego przepisu).
Smacznego!


Wygląda pysznie! Dlaczego ja nigdy nie wiedziałam, że potrafisz takie cudo?!
OdpowiedzUsuń