Kasza gryczana? Z łososiem? Blee. Jeszcze niedawno tak zareagowałaby moja podświadomość jak i organ mowy. Po co psuć delikatny smak ryby ordynarnym smakiem kaszy gryczanej?! Mówią, że do odważnych świat należy, że kasza zdrowa... W dodatku Mężczyzna nalegał. I jest to najsmaczniejsza uległość kulinarna jaka miała miejsce! Smak kaszy gryczanej jest delikatnie wyczuwalny, a zielony sos to zaskakująco pyszny dodatek - całość po prostu uwodzi podniebienie.
filet z łososia
sok z połowy cytryny
pęczek koperku
łyżka musztardy
łyżka miodu
woreczek kaszy gryczanej
ogórek szklarniowy średniej wielkości
dwa ząbki czosnku
odrobina oliwy
sól i pieprz do smaku
Od umytego i osuszonego kawałka łososia odkrawamy skórę, doprawiamy pieprzem i solą oraz odrobiną soku z cytryny, delikatnie rozsmarowujemy oliwę. Powtarzamy z drugiej strony. Filet układamy na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika ustawionego na niską temperaturę (ok 100st) na 30-35 min.
Zielony sos:
Pęczek koperku wkładamy do blendera, dodajemy musztardę, miód i łyżkę soku z cytryny. Miksujemy dolewając powoli oliwę, do uzyskania kremowej konsystencji.
Sałatka:
Ugotowaną kaszę gryczaną odstawiamy do przestygnięcia. W tym czasie kroimy ogórek w drobną kostkę (usuwamy zbyt wodniste wnętrze), mieszamy z rozdrobnionym twarogiem, posiekanym czosnkiem i sokiem z cytryny (pozostałym po dosmaczeniu zielonego sosu). Delikatnie mieszamy z kaszą gryczaną, doprawiamy solą i pieprzem.
Smacznego!
Zainspirowane tym przepisem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz